Zamek Reszel - Czarownica, stos i dziwne jęki
Wzniesione przez Krzyżaków na przełomie XIV i XV wieku zamczysko w Reszlu kryje pośród murów wiele tajemnic i legend. Ta najgłośniejsza dotyczy Barbary Zdunk (Sdunk). To ponoć ostatnia w Europie kobieta spalona na stosie, zwana też ostatnią czarownicą Europy.
Legenda, to legenda, niekoniecznie musi więc zawierać fakty. W przypadku tej historii pewnym jest jedynie to, że ktoś taki, jak Barbara Zdunk rzeczywiście istniał. Jak i to, że ta biedna kobieta spalona została na stosie, a wcześniej więziona była w zamkowych lochach, gdzie nadzorcy uczynili z niej ogólnie dostępną prostytutkę. Cała reszta, to domysły i historie nawleczone wokół niej niczym wata cukrowa na patyk. Ale któż nie lubi cukrowej przyjemności?
Działo się to więc na przełomie XVIII i XIX wieku, w czasach, kiedy zamek pełnił rolę więzienia. Można sobie tylko wyobrazić, jak ciężkie warunki w nim panowały. Właśnie w tym czasie w Reszlu, jak głosi zarówno legenda, ale i potwierdzają to badacze dziejów, pojawia się Barbara Zdunk. Dobiega już czterdziestki, ma też czwórkę dzieci z różnymi mężczyznami. Jest też po rozwodzie. Czuje się zagubiona i nieszczęśliwa. Nieoczekiwanie los stawia na jej drodze urokliwego młodzieńca. To szesnaście lat młodszy od niej parobek Jakub Auster. Czy taki związek ma szansę przetrwać? Wątpliwe. Ale zakochana kobieta nie myśli o tym. Chce być szczęśliwa i z dnia na dzień czuje w sobie coraz większą miłość. Odwrotnie jednak niż jej kochanek, który nacieszywszy się wdziękami doświadczonej w uciechach cielesnych kobiety postanawia w końcu ją porzucić. To cios w samo serce Barbary. Nie tak wyobrażała sobie swój los. Zrozpaczona, ale i żądna zemsty podkłada więc ogień w domu, w którym nocował jej kochanek. Chce go ukarać, zemścić się, wyrzucić z siebie tym aktem całą złość. Nie myśli oczywiście o konsekwencjach, a już najmniej o tym, że pożar może się rozprzestrzenić. A tak się właśnie dzieje – ogień szybko zajmuje kolejne budynki. W mieście wybucha panika.
W efekcie ginie dwóch mieszkańców, a sześć budynków zamienia się w zgliszcza… Jest połowa września 1807 roku. Ludzie są przerażeni i żądni zemsty. Ich gniew szybko kieruje się w stronę Barbary Zdunk. Nikt nie musi mieć żadnych dowodów jej winy, wystarczą ludzkie szepty, plotki o tym, że już wcześniej, kiedy jej młody kochanek wyrzekł się jej, ona groziła mu zemstą. Jest więc czarownicą i to dzięki czarom ogień strawił fragment miasta. Bo nikt Barbary Zdunk na miejscu tragedii jakoś nie widział. Musiała więc użyć swoich mocy, aby ogień zapłonął.
Fot: IG Zamek Reszel
Grafika: Internet
Komentarze
Prześlij komentarz