Zamek Czocha – Sucha, gmina Leśna

 

Nie ma chyba drugiego takiego zamku, który w swoich murach kryłby tak wiele tajemnic. Najbardziej ekscytujące wydają się te, związane z tajnymi i ukrytymi przejściami. Jest ich ponoć kilkadziesiąt w całym zamku, chociaż do tej pory odkryto zaledwie kilkanaście.

Budowę tak licznych, skrytych przed wścibskim okiem przejść, a zarazem pułapek - bo można coś nieopatrznie nacisnąć, pociągnąć, po czym wejść z ciekawości i zwyczajnie się zatrzasnąć – przypisuje się milionerowi o nazwisku Ernst von Gütschow. Pojawił się on w murach zamku w 1909 roku i postanowił go kupić, a następnie przebudować. O pieniądze nie musiał się martwić, bo dorobił się w Ameryce na handlu tytoniem. Gütschow więc z całą pewnością przy pomocy architekta konstruował w zamku tajne przejścia. Ale, czy tylko łączył już istniejące i zmieniał ich sposób użytkowania, czy też od początku coś tworzył, tego na sto procent nie wiadomo. Trzeba też zadać sobie pytanie – po co mu to było? Być może z prostego względu. Chciał mieć tajne skrytki, aby chować tam kosztowności i dzieła sztuki. Faktem jest, że po II wojnie światowej zamek odsłonił w tym względzie wiele swoich tajemnic. Okazało się na przykład, że w jednym z ukrytych pomieszczeń znaleziono zbiór popiersi carów rosyjskich od założyciela państwa ruskiego Ruryka, aż do ostatniego przedstawiciela dynastii Romanowów. Był też księgozbiór liczący 25 tys. wolumenów, kolekcje zbroi, a nawet – podobno – rękopis jednego z dzieł Rasputina. Ile jeszcze takich niespodzianek czeka na odkrycie w zamku Czocha? Tego chyba nikt nie wie. W każdym razie pasjonaci i odkrywcy tego, co skryte przed ludzkim okiem mają tu pole do popisu.

Któż nie lubi marzyć o tym, że pewnego dnia odkryje ukryty skarb? Niestety dane jest to tylko nielicznym szczęściarzom. Na zamku Czocha są jednak inne, równie ekscytujące powody do tego, by nasza wyobraźnia przeniosła nas w inne czasy. Jest to wszak miejsce pełne legend i niesamowitych opowieści, niczym z serialowej krypty. Wystarczy na zamkowym dziedzińcu pochylić się nad starą, wiekową studnią. Trzeba to jednak zrobić o północy. Jeśli ma się szczęście, albo pecha, jak kto woli, da się wówczas usłyszeć dochodzące jakby z głębin szlochy, jęki i zawodzenia. Są to prawdopodobnie odgłosy utopionych w studni niewiernych żon. Jedną z nich, a według Urszuli Aleksandry Więcków, autorki książki „Legenda Karkonoszy i okolic”, była żona rycerza Wolfshelma von Nostitza. Jego wybranką była starsza od niego o dziesięć lat wdowa o imieniu Walburga. Pierwsze lata ich związku były ponoć szczęśliwe, pełne miłości, również tej w sypialnianych komnatach. Dowodem zresztą niech będzie fakt, że Walburga dała Wolfshelmowi aż sześcioro potomstwa. Tylko, czy wszystkie te dzieci były naprawdę potomkami rycerza von Nostitza. Legenda o czasach jego panowania i bytności w zamku Czocha mówi, że Walburga po latach związku w końcu znudziła się swym mężem, który na dodatek często opuszczał zamek podróżując w służbie cesarza. Pewnego razu, kiedy powrócił do swoich włości po roku nieobecności, wśród witającej go służby i mieszkańców zamku zabrakło Walburgi. Okazało się, że kobieta leży w swojej komnacie niemal bez życia, przykryta po samą brodę skórami. Widoczna byłą jedynie jej twarz okryta dziwnymi plamami na skórze. Wolfshelm najpierw się przeraził sądząc, że dotarł do zamku akurat na ostatnie chwile swojej ukochanej. Zasmucony opuścił komnatę żony i pokrótce zaczął wypytywać służki, co też może dolegać jego żonie. Wtedy wyszła na jaw straszna dla niego prawda – Walburga była brzemienna. Dla rycerza jasne stało się, że to nie on jest ojcem przyszłego dziecka. W głowie szybko niczym karuzela zawirowały mu myśli o tym, że być może nie jest ojcem żadnego ze swych dzieci. Łatwo się więc domyślić, co mogło się stać później. Gorącą krew rycerza zalała fala wściekłości, a jej kulminacją było wrzucenie Walburgi do studni. Co zresztą, na skutek podobnych okoliczności, uczyniło ponoć wielu dziedziców zamku przed nim, a także po nim...   

Foto: IG Zamek Czocha

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zamek Książąt Lubomirskich w Lubniewicach

Specjaliści od minionych wieków - Bielsko-Biała